Luzor 2
Zamieszczony 30.04.2007
Ale pojechali!! się działo po wsi! kury przestały się nieść, kejtry latali za własnym ogonem - chyba z radości, a ja, jakby bez zauważenia, że ruch się zwiększył, może troszkę więcej beemek z prostowaczami karoserii jeździło! I nic! Taka bomba a tu niewypalik chyba!? No to radośniej i z nadzieją o społeczeństwie myśleć zacząłem! Może to jest marginalne zjawisko socjo. i trend artystyczny (dodaizm).
Słychać tylko, że co niektórym blondziom w kozaczkach (kozaczek – młody kozak) farbę zdmuchnęło od pałeru z przodów! To się okazało, że 75 % to szatynki. Pobliscy mieszkańcy po najeździe beemek i karków w golfach (i nie chodzi tu o panów w takim swetrze) odnieśli wrażenie, że bito rekord Guinnessa w trzepaniu dywanów jednocześnie. A! i sprawa zasadnicza – Altvater (firma od porządku) ma problem – kto posprząta łupiny po słoneczniku? Bo troszkę się dłubnęło – ale było zajefajnie - nie ziom!?
Było też inne – jakby z odległej planety zjawisko! Koncert Grzesia Turnaua, to już niby elegancko. Ale było znawców od muzyki!, tak jakoś się wyczuć dało takie „ęą”. No fajnie! Panowie też w golfach – ale innego formATU. Panie w okularach (pomimo braku wady wzroku) na czarno ubrane! Jakby na stypie! A Grzesiu no co tam? „pierwsza liga” tylko panowie od dźwięku nie unieśli ciężaru zadania! Sprzęt wyłechtany na drapanych jękach imprez plenerowych to i siadło w połowie, ale wytrawne ucho pilskiego słuchacza co chciało i tak usłyszało....cdn