Luzor 1

Zamieszczony 24.02.2007

To był szok! Zaatakowano po wsi internautów bardzo istotną informacją Sensacyjną wręcz. Przez nią tu na wiosce, rolnicy zapomnieli o obrządku, krów nie wydoili, ptactwo też głodne chodziło, głodne! Bo jak tu pracować, kiedy na ich laptokach bije z netu, że Doda zostawia Majdana! O k..wa! Kobitki co słabsze pomdlały, chłopy z wrażenia już z rańca walneli po winku a bogatsi po secie a sądząc po twarzach to chyba po trzech. Ja też nie pozostałem obojętny w swych emocjach wobec takich faktów, tym bardziej, że informację tą zamieszczono na 1 miejscu w zakładce „KULTURA”. O rzesz w mordę! To już ponad moje siły! Serducho mi załopotało i już się spodziewałem pierwszego w życiu własnego ataku serca, kiedy nagle równie niespodziewanie i też na zakładce „KULTURA” na jednym z portali zawisła informacja, że DODZIA szuka nowego natchnienia (w istocie męskości). To mnie uspokoiło, bo przecież to niezmiernie delikatne stworzenie (DODZIA) o wyrafinowanej, subtelnej wewnętrznie, kruchej konstrukcji, wyłagodzonych i nietuzinkowych gustach, jakby spłynęła z „Krainy łagodności” nie przeżyje bez miłości, wewnętrznej treści obcowania dwojga idealnych istot, splecionych umiłowaniem do czystego piękna! I tak na przeciw zagubionej, kruchej duszyczce, swą nieskalaną dłoń jestestwa poza wymiarowego, wyciągnął nie kto inny tylko Boski Pan Najsztubek znany jako spokojny, subtelny mężczyzna, nieprowokujący, pełen mądrych spostrzeżeń o życiu, kochający ludzi np. Pana Konona! Altruista i filantrop, ideał dla DODZI! Myslę sobie będzie dobrze! Ale nie, Dodka nie wiedzieć dlaczego odrzuciła propozycję Najsztuboska, o losie! Co za nietakt, jak można - Dod!? Łaj? łaj? dod?!! Zawiodłem się najsz tobie! Czytam dalej, pracy nie tykam jak g...a, wstrętu nabrałem i łopotania przedsionków też. A tu kolejna radosna zapowiedź Doduni - owszem znajdzie ukojenie w ramionach boskiego, wzoru cnót i mądrości wszelakich - Apollina Podziana. O k...wa Pani Dodziu? (tu już stanowczo) czy? Achilliczny mr Najsz - nie jest lepszy? W końcu odpuściłem, ideał wart jest ideału- niech wybiorą sami! Ja tylko mogę sobie popatrzeć na te boskie zjawiska. I tak posmutniałem, że musiałem pierdyknąć browara. Naraz, gdzieś z oddali wesolutki dźwięk informujący o listach na poczcie! Już radośniej serce bić zaczęło - wchodzę - po tłustych literkach nieprzeczytanych wiadomości, wzrokiem młodzieńczem  - szukam (z banku jakiegoś, że wygrałem jakieś darmowe noclegi, o środku na hemoroidy, a że doradca chce mi samochód ubezpieczyć, kumpel z wojska link przysłał) widzę! O radości, życia uniesieniu, afirmacjo zajebista!! DODA W PILE - nagłówek taki - i to wszystko w ciągu jednego dnia!! nie wierzę, Mamo, mamusiu utul w ramionach cichych - się wtulę. Okryj, bezpieczeństwa i przystani cichej ostojo